RSS
wtorek, 10 września 2013
Drożdżówka z serem i śliwkami

drożdżówka ze śliwkami i serem

 

Taką drożdżówkę możecie przygotować praktycznie ze wszystkimi owocami. Ja ostatnio robię dwie wersje- śliwki & cynamon i truskawki. Obie są pyszne i ciężko się od nich oderwać! Można zrobić także z jabłkami i cynamonem. Niebo w gębie!

Wiecie co? Żal mi, że lato się kończy. Na chodnikach leży coraz więcej kolorowych liści, trawa nie jest już tak soczyście zielona jak była, wieczory i poranki chłodne, więc o wyjściu na spacer w lekkiej sukience można aby pomarzyć. Razem z ciepłymi letnimi dniami ucieka też moje pozytywne nastawienie do wszystkich i wszystkiego. Nie powiem, że zrobiłam się zgnuśniałą kurą domową, bo tak nie jest :) wciąż głośno się śmieję i szaleję w kuchni, ale coraz częściej dopada mnie taka melancholia. Potrafię nagle zamilknąć i zapatrzeć się gdzieś w dal. I ku mojemu przerażeniu dostrzegam coraz mniej barw wokół, mimo że jesień przecież należy do tych barwnych pór roku. Nie wiem czym to spowodowane. No dobra, przypuszczam że jest kilka powodów ku temu :P Ja chyba po prostu nie jestem przystosowana do zimna, szarugi i deszczu. A moja podświadomość uparcie mi przypomina, że właśnie taka pogoda będzie teraz coraz częściej. Dobrze, że mam przy sobie Rodzinę, przyjaciół, na których zawsze mogę liczyć, pasje, które pozwalają mi przetrwać chwile zwątpienia. Mam nadzieję, że  i Wy macie tak solidne wsparcie na zbliżającą się jesień. :) 

 

P.S. Ciepłe skarpety i pachnąca herbata także bywają przydatne ;)

 

DROŻDŻÓWKA

 

Składniki na duuuużą blachę(ja biorę tą od piekarnika):

  • 1/2 kg mąki
  • 2 jajka
  • 200 ml ciepłej wody
  • 15 g drożdży
  • 4 łyżki cukru
  • 60 g masła- roztopić
  • płaska łyżeczka soli

 

Masa serowa:

  • 200g twarogu
  • 150g serka śmietankowego
  • 2 jajka
  • duża łyżka budyniu waniliowego lub śmietankowego
  • 2 łyżki kaszy manny
  • cukier do smaku (tu musicie już sami ocenić jak słodką masę chcecie)

 

Dodatkowo:

  • owoce- u mnie śliwki + cynamon

* zamiast owoców możecie dodać rodzynki do masy serowej

 

 

1. W ciepłej wodzie rozpuścić drożdże.

2. W misce wymieszać połowę mąki z cukrem, solą, wbić jajka, wlać masło i drożdże z wodą; zagnieść ciasto, dosypując resztę mąki. Przykryć ściereczką. Odstawić do wyrośnięcia na 2 godziny.

3. Masa serowa: Wszystkie składniki umieścić w misce i porządnie zmiksować. Dosłodzić do smaku.

4. Śliwki umyć, przekroić na połowę, usunąć pestki.

5. Największą jaką macie blachę wyłożyć papierem do pieczenia, rozwałkować na niej ciasto, następnie nałożyć masę serową i równomiernie rozsmarować. Ułożyć owoce, posypać cynamonem. Odstawić na 30 minut.

6. Piec w 180 stopniach aż nabierze ładnego koloru. Nie podaję dokładnego czasu, bo zależy to od piekarnika. W starym piekarniku musiałam piec 30 minut, a w nowym ok 20 min. 

Smacznego :)

20:15, russkaya
Link Komentarze (12) »
sobota, 31 sierpnia 2013
Szczupak w ziołach i śmietanie

szczupak pieczony w śmietanie

 

Ostatnimi czasy życie nabrało tempa. Wiele się pozmieniało, pojawiły się nowe obowiązki, problemy, radości i troski. Ale podobno właśnie takim jest dorosłe życie, więc staram się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Co prawda, idzie mi to opornie, ale pracuję nieustannie nad swoją cierpliwością, więc jestem dobrej myśli :) 

Sobota. Nie lubię spać do południa i wylegiwać się pod kołdrą aż do obiadu. Ja wolę rozpocząć wcześniej dzień i wycisnąć go na maxa jak cytrynę! Dziś też tak było. Wstałam raniutko, zjadłam śniadanie, oglądając rosyjską TV i już przy popijaniu herbaty obmyślałam strategię działania :) Uwinęłam się raz-dwa i już mam przygotowane materiały na dzisiejsze zajęcia z rosyjskiego, w mieszkaniu aż lśni, tak wysprzątałam, teraz piszę wpis na bloga a zaraz biorę się dalej na realizowanie listy pt "Do zrobienia". Obiadu dziś nie szykuję, bo idziemy do Teściów, więc będę miała chwilę czasu dla siebie. Ale upiekłabym jakieś ciacho chętnie. Oooo na przykład ze śliwkami? Mniam, tak do popołudniowej kawy/herbaty... Trzeba nad tym pomyśleć :)

A dziś zaproszę Was na pyszną rybkę, którą ostatnio przygotował mój mąż. Robił ją już dwa razy i za każdym razem smakowała wyśmienicie! 

 

Składniki:

  • szczupak- u nas 1.5 kg
  • zioła- suszona bazylia, majeranek
  • sól, pieprz
  • 1/2 cytryny
  • 3 łyżki oleju
  • łyżka masła
  • szklanka śmietany 18 %
  • bułka tarta

 

 

1. Rybę oporządzić, dokładnie umyć, pokroić na 4-5 kawałków. 

2. Skropić ją sokiem z cytryny.

3. Zioła wymieszać razem z solą i pieprzem, natrzeć nimi rybę z każdej strony (także od środka). 

4. Wlać olej do małej formy do pieczenia, ułożyć na nim rybę i wstawić do nagrzanego piekarnika (175 st).

5. Gdy szczupak zacznie się rumienić, posypać go bułką tartą i piec jeszcze ok 20-25 minut. 

6. Masło roztopić i wymieszać go ze śmietaną. Na pięć minut przed końcem pieczenia polać nim rybę. 

 

 

My zjedliśmy tak przygotowanego szczupaka z surówką i ziemniakami.

Przepis pochodzi z wędkarskiego forum

11:27, russkaya
Link Komentarze (8) »
niedziela, 25 sierpnia 2013
WRACAM! :)

 

 

 No, w sumie już właśnie wróciłam :)

Wiem, że mnie nie było tu sporo (sporo to mało powiedziane…), ale uwierzcie mi, że potrzebowałam przerwy. Chwili tylko dla siebie, by przemyśleć pewne sprawy, nadrobić zaległości, podołać ciążącym nade mną obowiązkom, przygotować się na wielkie zmiany w moim życiu, przystosować się do nowej sytuacji. Troszkę czasu mi to zabrało, ale myślę, że wyszło mi to na dobre :) Mam nadzieję, że część z Was czekała na mnie cierpliwie, dając mi czas na pozbieranie się, zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym.

 

Co działo się ze mną gdy mnie tu nie było?

 

Ano, zaszło kilka zmian ;)

 

  1. Przebrnęłam przez piekło ostatniego roku studiowania i jestem Panią Magister :) Kosztowało mnie to „trochę” nerwów, mnóstwo pracy i wyrzeczeń, wylałam jakiś ocean łez ze stresu, ale udało się!
  2. Zapakowałam w pudła wszystko to, co najcenniejsze w moim dorobku (czyt.formy do pieczenia, foremki, talerzyki, książki…) i wyjechałam do najukochańszego miasta na świecie, aby tam uwić gniazdko z….
  3. MĘŻEM! Tak, tak! Już nie z chłopakiem, nie z narzeczonym, ale z Mężem :) Zasłużył sobie na ten wspaniały tytuł latami czyśćca na Ziemi. Prawie miesiąc temu, bladzi z przejęcia, zestresowani, ale i uśmiechnięci od ucha do ucha przyrzekliśmy sobie miłość do końca życia. Ten dzień był absolutnie wyjątkowy! Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy… Oby ta sielanka trwała jak najdłużej ;)

 

 

Kochani, tak więc jestem. Wracam do blogowania, bo gotowania i pieczenia nie porzuciłam nawet na chwilę (wszak trzeba było czymś się żywić, a dobrze wiecie jak bardzo kocham dobre jedzenie). Jednak przyznaję się już teraz i jednocześnie uprzedzam, że wpisy nie będą pojawiały się tak często jak parę miesięcy temu. Postaram się dodawać coś w każdym tygodniu. Coś, co zasmakowało nam najbardziej, urzekło swoim smakiem, zapachem, wyglądem, wywołało uśmiech na buzi. Musicie wiedzieć, że moja kuchnia (mam na myśli sposób odżywiania się) przeszedł maleńką metamorfozę. Staram się jeść zdrowo i ciekawie. Zwracam przede wszystkim uwagę na to, by w moim menu pojawiały się warzywa, owoce i mięso (bo ostatnio chyba popadłam w jakieś uzależnienie od niego). Ale spokojnie, pieczywo i makaron też często goszczą na moim stole.

 

Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak przywitać się ponownie z Wami i podziękować, że czekaliście :)

12:09, russkaya
Link Komentarze (26) »
piątek, 21 grudnia 2012
Pożegnania są trudne...

 

Wiem, że nie takiego wpisu się dzisiaj spodziewaliście, myśląc, że pewnie ponownie będę Was kusić pachnącym chlebkiem ze słonecznikiem czy delikatnym ciastem z jabłkami i cynamonem. Niestety, ten post będzie „nieco” inny. Jest to dla mnie dosyć trudne i przykre, ale nieuniknione. Z pewnych przyczyn jestem zmuszona zrobić sobie przerwę od blogowania. Przyznam się szczerze, że nie wiem jak długo ona potrwa. Miesiąc? Dwa? Może więcej? Ale wiem, że jeszcze do Was wrócę. Nieważne, kiedy to będzie, prędzej czy później, ale mam nadzieję, że wciąż tu będziecie, że na mnie poczekacie. Na pewno zauważyliście, że wpisy pojawiały się ostatnio bardzo rzadko. Jeden czy dwa na tydzień… malutko :( Jak sami widzicie, ciężko mi jest utrzymać regularność pojawiających się wpisów.

 Bloga będę od czasu do czasu odwiedzać, moderować komentarze, odpowiadać na Wasze maile, pytania. Postaram się także być obecna na blogowym fanpage’u na Facebooku (dużo już nas tam się uzbierało! Z każdym dniem mnie zaskakujecie!), żebyście całkiem o mnie nie zapomnieli ;)

Oczywiście, że nie porzucę gotowania i pieczenia (wszak, trzeba coś jeść) i w miarę możliwości będę uwieczniać swoje potrawy na zdjęciach, by za jakiś czas Wam je pokazać.

Już mi za Wami tęskno, ale jakoś to przetrwamy, prawda?

 

Zostawiam Wam mojego maila (dla spragnionych kontaktu czy w razie jakichkolwiek pytań odnoście przepisów/gotowania) :

dzismamochotena@onet.eu

 

Do zobaczenia!

00:34, russkaya
Link Komentarze (30) »
czwartek, 20 grudnia 2012
Wyniki konkursu z Makaronem Międzybrodzkim

Dziękuję wszystkim za udział w konkursie, który odbył się ostatnio na blogu. Cóż, frekwencja powalająca nie była, ale ważne, że wśród Was znalazło się kilka osób, które poświęciły swój czas i spróbowały sił w zabawie.

Mogę nagrodzić tylko trzy osoby, dlatego po zastanowieniu się, podjęłam decyzję, że zestawy makaronów powędrują do:

 

1. Ostra na słodko

2. Justyna W. (kuchennefascynacje)

3. Ewa Pawełkiewicz (za rymowany przepis, który bardzo mi się spodobał)

 

Dziewczyny!

Proszę o jak najszybsze wysłanie mi swoich danych na maila dzismamochotena@onet.eu.

Przekażę je sponsorowi nagród.

A Wy, spodziewajcie się na dniach swoich wygranych paczek :)

17:38, russkaya
Link Dodaj komentarz »