RSS
sobota, 26 października 2013
Muffiny z batonikami Mars

muffiny z marsem

 

Sobotę zaczynamy muffinkami! Bo dawno ich nie piekłam. Bo się za nimi stęskniłam. Bo miałam ochotę na coś szybkiego i sprawdzonego. Bo miałam zbyt dużego lenia, by stać przy kuchni dłużej niż 10 minut, a ich zrobienie zajmuje aby 5 min! Same zalety, prawda? A jeśli jeszcze dodać do tego ich smak, mięciutkie wnętrze, rozpływające się w ustach kawałeczki czekolady, słodziutki karmel…

 

Ostatnie trzy tygodnie były trochę szalone. Spytacie dlaczego? Ano, pojawił się w naszej rodzinie nowy członek. A raczej w naszym stadzie ;) Mała puchata kulka o imieniu Saba jest tak absorbująca, że wywróciła nasze życie do góry  nogami. Jeśli taki mały psiak jest w stanie tak namieszać to co dopiero gdy pojawi się dziecko?! ;) Saba skończyła 8 tygodni a już widać, że ma silny charakterek i jest niesamowicie uparta. Przybył nowy członek rodziny to przybyło i obowiązków: wstawanie raniutko (oj, raniutko!), żeby powdychać na dworze świeżego powietrza (mimo, że S.nasika przed drzwiami jak tylko zobaczy, że ubieram się by z nią wyjść), myślenie o dodatkowych posiłkach (my z mężem wcinamy pieczonego kurczaka, a jej trzeba go ugotować w „psim” rosołku), układanie planów tak, by zawsze w domu był ktoś obecny (na razie koniec ze spontanicznymi wypadami czy długimi wieczornymi spacerami)… można by tak wyliczać, ale pocieszam się, że okres szczenięcy nie trwa wiecznie i że już niedługo znów będzie można się wyspać czy gdzieś wyjść :) Mimo tych malutkich trudności to nie żałujemy decyzji o przyjęciu Saby do naszej rodziny. Taka mała kulka szczęścia. A to, że ta mała kulka ma ostre jak igiełki zęby to już inna sprawa… ;)

A Wy macie jakieś psiaki albo inne futrzane „bestie”? ;)

Wpłynęły na Wasze życie?

 

 

Składniki:

  • 230 g mąki
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • Duże jajko
  • 200 g gęstego jogurtu naturalnego (w temp pokojowej)
  • ½ szklanki cukru
  • 2 łyżki oleju

 

Dodatkowo:

  • 2 x baton Mars (może to być również zwykła czekolada)- posiekane

 

 

  1. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą.
  2. Jajko miksujemy razem z cukrem na gładką masę, dodajemy jogurt i olej, cały czas miksując.
  3. Wsypujemy mąkę i delikatnie mieszamy WIDELCEM a nie mikserem.
  4. Dodajemy posiekane batoniki i delikatnie łączymy.
  5. Nakładamy ciasto do formy na muffiny (wcześniej należy ją posmarować masłem i obsypać mąką), pieczemy w temp 175 st ok. 20 minut.
  6. Po wystudzeniu można udekorować cukrem pudrem.

 

Szybko, tanio i smacznie, prawda? :)

 

 


09:53, russkaya
Link Komentarze (12) »
piątek, 18 października 2013
Bananowe babeczki z otrębami

 

To idealny przykład na to, że można jeść i smacznie, i zdrowo! Babeczki są niesamowite- mięciutkie, wilgotne, a nie przesuszone jak to bywa z otrębowymi wypiekami, cudnie pachną bananami i cynamonem. Swojego czasu piekłam je nawet kilka razy w tygodniu, tak wszystkim smakowały. Jutro raczej ich nie upiekę, bo postanowiłam zrobić racuchy z jabłkami, ale w niedzielę chyba się skuszę i je poczynię. Będą w sam raz na leniwy wieczór :)

 

Składniki (na 6 babeczek):

  • 6 łyżek otrąb
  • łyżka miodu
  • odrobina słodzika (można pominąć i dać ciut więcej miodu)
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • płaska łyżeczka kakao
  • duży dojrzały banan


W miseczce łączymy otręby z kakao, cynamonem i proszkiem do pieczenia.
Banana rozgniatamy widelcem.
Białka oddzielamy od żółtek.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli; dodajemy żółtka i znów miksujemy. Następnie miód (mieszamy delikatnie), składniki suche (otręby, kakao, proszek, cynamon, słodzik) i rozgniecionego banana.

Delikatnie miksujemy i przekładamy do foremek. Ja foremki lekko natłuściłam masłem i posypałam mąką pełnoziarnistą, żeby muffinki się nie przykleiły. 
Pieczemy około 20 minut w 185 st. 

 


17:42, russkaya
Link Komentarze (7) »
czwartek, 03 października 2013
Szczupak po cygańsku

szczupak po cygańsku

 

Dziś znowu rybka, jako że korzystam z tego, że mój Teść jest wędkarzem, więc od czasu do czasu możemy raczyć się z Mężem pyszną rybą. Mamy taką umowę, że te świeże, wymagające oporządzenia przygotowuje On. Ja za to robię ryby na parze, np łososia, za którym przepadam. 

No i mamy jesień. Co Wy na to? Lubicie? Ja lubię. Mimo, że zimno, że mokro, że wiatr, że szybko robi się ciemno. Ale właśnie lubię jesień za te długie wieczory. Że można zaszyć się pod ciepłym kocem obok ukochanej osoby i spędzić leniwy wieczór na oglądaniu filmów/ seriali. Że można, parząc sobie usta gorącym kakao, gadać i gadać do późnych godzin nocnych o tym co ważne i co mniej istotne. Lubię jesień za piękne, ciepłe swetry, za grube skarpety w serduszka czy grochy, za chusty i szaliki, które uwielbiam nosić. Za kolory, których nie brakuje wokół nas. 

Postanowiłam, że nie będę analizować i przejmować się tym, na co nie mam w tym momencie wpływu. Za to docenię to, co mam. Każdą chwilę, którą mogę poświęcić sobie i bliskim mi osobom. A jesień temu sprzyja :-) 

 

Składniki:

  • niecały kg filetów szczupaka (może być inna ryba, aby nie było zbyt dużo ości)
  • 3 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 ogórki konserwowe
  • 1/3 szklanki oliwy
  • 2 łyżki musztardy *
  • 7 łyżek ketchupu *
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól  , pieprz

 

1. Rybę umyć, skropić sokiem z cytryny, natrzeć solą, pieprzem i wstawić do lodówki.

2. W tym czasie pokroić ogórki w drobną kostkę, cebulę obrać i poszatkować, czosnek drobno pokroić. Wymieszać ze sobą warzywa.

3. Sos: musztardę wymieszać z 2/3 oliwy, ketchupem, koncentratem. Doprawić pieprzem. 

4. Formę skropić oliwą, ułożyć na dnie porcje ryby, następnie warzywa, polać sosem i przykryć folią.

5. Piec 30 minut w 200st, następnie zdjąć folię i piec jeszcze ok 5 minut.

 

My rybę podaliśmy ze smażonymi kuleczkami ziemniaczanymi i dwoma rodzajami surówki.

 

* proporcje podaję orientacyjnie, można je zmieniać. 

 

Przepis znaleziony w Internecie.

 

szczupak po cygańsku

13:01, russkaya
Link Komentarze (5) »