RSS
piątek, 30 września 2011
Krówki migdałowe z makiem

krówki migdałowe z makiem

 

Ach, jak odpoczęliśmy! Przez ostatnie dwa dni urządziliśmy sobie istny maraton filmowo-serialowy. Okupując kanapę, wpatrzeni  w ekran TV,  na przemian albo wybuchaliśmy śmiechem albo wzruszaliśmy się :P Na nasze spotkanie zrobiłam między innymi te oto pyszne krówki. Jak dla mnie to Krówki Idealne. Idealny smak, idealna konsystencja. Po raz pierwszy tak dobrze udało mi się zrobić krówki! Zjedliśmy migusiem. I wiecie co? Chyba na weekend znów je zrobię ;)

Krówki zrobiłam tak trochę na oko, kombinując z tego co mam, a efekt przewyższył moje oczekiwania.

 

Składniki:

  • 350ml kremówki
  • 2/3 szklanki cukru
  • 3 krople aromatu migdałowego
  • łyżka maku suchego

 

Do wysokiego garnuszka wlałam kremówkę, cukier i aromat, postawiłam  na ogień i mieszałam, aż do rozpuszczenia się cukru. Zmniejszyłam ogień i gotowałam mieszankę aż zaczęła gęstnieć i zmieniła kolor. Myślę, że zajęło mi to około 20 minut. Zrobiła się bardziej zbita i szklista, odchodziła od ścianek garnuszka przy mieszaniu. To czy masa jest gotowa można sprawdzić wylewając kroplę na zimny talerzyk. Jeśli zastygnie- to znaczy, że jest gotowa. Im dłużej gotujemy masę tym bardziej kruche krówki później otrzymamy. Więc należy uważać na czas gotowania.

Płytkie i nieduże naczynie smarujemy masłem i wylewamy tam masę krówkową, studzimy i wstawiamy do lodówki. Następnie kroimy je nożem.

 

Ja lubię takie lekko ciągnące, do żucia, cudnie obklejające zęby :-)))

 

krówki migdałowe z makiem

 

krówki migdałowe z makiem

 

Razem z Facetem obejrzeliśmy m. in. świetny film animowany  „Jak wytresować smoka”.  Popłakałam się oczywiście, ale u mnie to normalne jeśli chodzi o filmy :P 

Polecam!


 

 

I pierwszy sezon kultowego serialu „Teoria wielkiego podrywu”. Uwielbiam ich  :-)))

 




08:01, russkaya
Link Komentarze (16) »
środa, 28 września 2011
Szarlotka pod serową kołderką

szarlotka pod serową kołderką

 

Dziś zapraszam Was na szarlotkę. Ale nie taką zwykłą szarlotkę! Ta jest naprawdę wyjątkowa ;)

Kruche ciasto, warstwa jabłek pachnących cynamonem i to wszystko przykryte serową kołderką z rodzynkowymi piegami ;)

Takiej szarlotki jeszcze nie jadłam i powiem Wam szczerze, że zrobiła u mnie w domu furorę!!! Okazała się strzałem w dziesiątkę! Zwłaszcza Mama była pod wrażeniem. A i Facet zjadł kilka kawałków :P

Po południu wybraliśmy się na spacer, bo pogoda była cudowna! Taka jesień może być już do końca, aż do samej zimy. Pełna słońca, ciepłego powiewu wiatru, kolorowych liści, spadających kasztanów… i szarlotki oczywiście! ;)

 

Ciasto:

  • 150g mąki
  • 70g cukru
  • szczypta soli
  • jajko
  • 75g masła

 

Z podanych składników zagniatamy ciasto, wykładamy nim okrągłą formę o średnicy 24cm i podpiekamy w temp 180st 15 minut.

 

Nadzienie:

  • kg jabłek
  • łyżka soku z cytryny
  • 2 białka
  • 2 żółtka
  • 250g twarogu
  • 2-4 łyżki cukru (w zależności od tego jak słodkie lubicie)
  • jajko
  • garść rodzynek

 

Jabłka ścieramy na tarce o dużych oczkach, skrapiany sokiem z cytryny.

Białka ubijamy na sztywno.

Twaróg miksujemy z cukrem, żółtkami, jajkiem, rodzynkami. Dodajemy białko i delikatnie łączymy.

Na podpieczony spód wykładamy jabłka, a następnie równomiernie rozprowadzamy masę serową.

Pieczemy 45-50 minut w temp. 175st.

Smacznego ;)

 

szarlotka pod serową kołderką

 

Mój ukochany park w Puławach :-)


 

 

 

I ja ;-)




07:47, russkaya
Link Komentarze (20) »
poniedziałek, 26 września 2011
Jesienne ciasteczka z jabłkiem

jesienne ciasteczka z jabłkiem

 

Mięciutkie maleństwa na jeden kęs...no dobra, na dwa kęsy :)

Pyszne, pachnące, z odrobiną cynamonu...

Jesień jest piękna! :)

 

 

Składniki (na ok. 30 ciasteczek):

  • 1/2 szklanki cukru
  • 90g miękkiego masła
  • jajko
  • ok. 1.5 szklanki mąki (lub trochę więcej)
  • szczypta cynamonu
  • 1/4 łyżeczki soli
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • jabłko (pokrojone na drobną kosteczkę)

 

Piekarnik nagrzać do 200st.

Miękkie masło utrzeć z cukrem na puszystą masę, dodać jajko.

Mąkę wymieszać z solą, proszkiem, cynamonem. Dodać do masy. Na końcu wmieszać pokrojone jabłko. Z ciasta formować małe kuleczki, układać je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec około 10-15 minut.

Smacznego :)

 

jesienne ciasteczka z jabłkiem

 

jesienne ciasteczka z jabłkiem

 

Piękne...

07:41, russkaya
Link Komentarze (22) »
sobota, 24 września 2011
"Palce lizać"

palce lizać ciasto

 

Spodobała mi się nie tylko nazwa tego ciasta ale i wygląd, więc postanowiłam zrobić. I nie żałuję, ale następnym razem obowiązkowo zmniejszę ilość cukru w piance. Naprawdę robi wrażenie :-)

Postaram się zakupić dziś jakieś odpowiednie jabłka to w następnym tygodniu poszalejemy z szarlotkami!

Życzę Wam udanego relaksu i do zobaczenia po weekendzie! :*

 

 

1. Biszkopt:

  • 3 jajka
  • 1/3 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki + łyżka
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • sól

 

Piekarnik nagrzewamy do 180st.

Żółtka oddzielamy od białek. Do białek dodajemy szczyptę soli i mocno ubijamy. Gdy piana będzie sztywna dodajemy stopniowo cukier a następnie żółtka. Na koniec wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i delikatnie mieszamy. Ciasto wylewamy do tortownicy o średnicy 24 cm wyłożonej papierem do pieczenia i pieczemy ok. 20minut.

 

2. Masa budyniowa

  • 1/2 l mleka
  • 5 żółtek
  • 3 łyżki mąki pszennej
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 2/3 szklanki cukru pudru
  • 250g miękkiej margaryny

 

Mleko, mąkę i żółtka dokładnie miksujemy, wstawiamy na ogień i gotujemy budyń, cały czas mieszając, żeby nie powstały grudki. Całkowicie studzimy.

Margarynę ucieramy z cukrem, a następnie dodajemy po łyżce budyniu.

Masę przekładamy na ciasto.

 

3. Masa piankowa *

  • 5 białek
  • 1 szklanka cukru (proponuję dać 1/2 szklanki!)
  • 2 łyżeczki żelatyny
  • 1/3 szklanki gorącej wody

 

W gorącej wodzie rozpuszczamy żelatynę, studzimy.

Białka ubijamy na sztywną pianę, dodajemy po łyżce cukru. Na koniec wlewamy ostudzoną żelatynę i dokładnie miksujemy. Piankę wykładamy na masę budyniową. Wstawiamy do lodówki.

 

4. Polewa czekoladowa **

  • 1/2 margaryny
  • 2 łyżki kakao
  • 2 łyżki cukru
  • jajko

 

Margarynę rozpuszczamy razem z cukrem i kakao. Gdy nieco przestygnie (dosłownie odrobinkę) dodajemy jajko i dokładnie je łączymy. Powstałą polewą ozdabiamy ciasto.

 

* Masy wychodzi naprawdę dużo więc spokojnie możemy zmniejszyć proporcje, no chyba że chcemy mieć ogromną piankową czapę na cieście :)

** Polewy otrzymamy dużo za dużo. Możecie zrobić z 1/3 składników bądź wykorzystać nadmiar do innych celów. Bardzo podoba mi się jej smak i konsystencja więc zapewne będę wykorzystywać ją do innych ciast.

 

Smacznego :)

Źródło: Palce lizać

 

palce lizać ciasto

 

palce lizać ciasto

 

palce lizać ciasto

 


06:41, russkaya
Link Komentarze (18) »
piątek, 23 września 2011
Jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

Nie wiem dlaczego, ale w tym roku Jesień była przeze mnie wyczekiwana. Zazwyczaj staram się nie myśleć o tej porze roku i chcę jak najszybciej przeskoczyć do kolejnej wiosny i lata. A teraz wręcz liczyłam dni do 23 września. Nie wiem co przyniesie mi ten czas, czy smutki czy radości, łzy czy też śmiech, ale wiem jedno- że w naszej kuchni będzie pachnieć jabłkami i cynamonem!

I skoro mam świadomość, że jabłkowych smaków nam nie zabraknie, to postanowiłam przywitać Jesień gruszkami. Soczystymi, dojrzałymi i słodziutkimi. A żeby nie było im smutno to w towarzystwie ciasta drożdżowego. Okazało się, że stworzyli duet doskonały :D

Jeże wcale nie są trudne do zrobienia, ich formowanie a następnie „obkolcowywanie” to świetna zabawa. Nie wspominając już o ich jedzeniu…mmmm….pychota!

 

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

Przepis na ciasto wzięłam z „krokodyla”, bo dobrze mi się z nim pracowało (klik klik).

 

Do środka potrzebujemy około 4 gruszek.

 

Ważne by nie kleiło się do rąk, podczas formowania jeży. Nie może być zbyt luźne, bo wtedy jeżyki nam się rozpłaszczą.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na 7-8 mniejszych części (w zależności od tego jak duże gruszki mamy). Każdą rozpłaszczamy na placuszek, na środku układamy gruszkę i zawijamy wokół niej ciasto, formując kształt jeża. Tam gdzie mamy węższą część gruszki będzie ryjek. Układamy je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia, zachowując między nimi odległość. W oczka wtykamy kropelki czekoladowe (ja niestety już nie miałam, więc wetknęłam kuleczki pieprzu, które przed jedzeniem usunęłam) a w nosek, np. rodzynkę. Końcówkę nożyczek maczamy w mącę i na grzbietach jeżyków robimy małe nacięcia, imitujące kolce.

Pieczemy w temp 180st do momentu, aż uzyskają ładny kolorek.

 

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

jeże z ciasta drożdżowego z gruszkami

 

Jeże wychodzą naprawdę smaczne! Ciasto jest delikatne a gruszka w środku soczysta i wprost rozpływa się w ustach.

Istna uczta na pierwszy dzień Jesieni ;)



00:11, russkaya
Link Komentarze (20) »
 
1 , 2 , 3 , 4