RSS
sobota, 31 sierpnia 2013
Szczupak w ziołach i śmietanie

szczupak pieczony w śmietanie

 

Ostatnimi czasy życie nabrało tempa. Wiele się pozmieniało, pojawiły się nowe obowiązki, problemy, radości i troski. Ale podobno właśnie takim jest dorosłe życie, więc staram się przyzwyczajać do nowej sytuacji. Co prawda, idzie mi to opornie, ale pracuję nieustannie nad swoją cierpliwością, więc jestem dobrej myśli :) 

Sobota. Nie lubię spać do południa i wylegiwać się pod kołdrą aż do obiadu. Ja wolę rozpocząć wcześniej dzień i wycisnąć go na maxa jak cytrynę! Dziś też tak było. Wstałam raniutko, zjadłam śniadanie, oglądając rosyjską TV i już przy popijaniu herbaty obmyślałam strategię działania :) Uwinęłam się raz-dwa i już mam przygotowane materiały na dzisiejsze zajęcia z rosyjskiego, w mieszkaniu aż lśni, tak wysprzątałam, teraz piszę wpis na bloga a zaraz biorę się dalej na realizowanie listy pt "Do zrobienia". Obiadu dziś nie szykuję, bo idziemy do Teściów, więc będę miała chwilę czasu dla siebie. Ale upiekłabym jakieś ciacho chętnie. Oooo na przykład ze śliwkami? Mniam, tak do popołudniowej kawy/herbaty... Trzeba nad tym pomyśleć :)

A dziś zaproszę Was na pyszną rybkę, którą ostatnio przygotował mój mąż. Robił ją już dwa razy i za każdym razem smakowała wyśmienicie! 

 

Składniki:

  • szczupak- u nas 1.5 kg
  • zioła- suszona bazylia, majeranek
  • sól, pieprz
  • 1/2 cytryny
  • 3 łyżki oleju
  • łyżka masła
  • szklanka śmietany 18 %
  • bułka tarta

 

 

1. Rybę oporządzić, dokładnie umyć, pokroić na 4-5 kawałków. 

2. Skropić ją sokiem z cytryny.

3. Zioła wymieszać razem z solą i pieprzem, natrzeć nimi rybę z każdej strony (także od środka). 

4. Wlać olej do małej formy do pieczenia, ułożyć na nim rybę i wstawić do nagrzanego piekarnika (175 st).

5. Gdy szczupak zacznie się rumienić, posypać go bułką tartą i piec jeszcze ok 20-25 minut. 

6. Masło roztopić i wymieszać go ze śmietaną. Na pięć minut przed końcem pieczenia polać nim rybę. 

 

 

My zjedliśmy tak przygotowanego szczupaka z surówką i ziemniakami.

Przepis pochodzi z wędkarskiego forum

11:27, russkaya
Link Komentarze (8) »
niedziela, 25 sierpnia 2013
WRACAM! :)

 

 

 No, w sumie już właśnie wróciłam :)

Wiem, że mnie nie było tu sporo (sporo to mało powiedziane…), ale uwierzcie mi, że potrzebowałam przerwy. Chwili tylko dla siebie, by przemyśleć pewne sprawy, nadrobić zaległości, podołać ciążącym nade mną obowiązkom, przygotować się na wielkie zmiany w moim życiu, przystosować się do nowej sytuacji. Troszkę czasu mi to zabrało, ale myślę, że wyszło mi to na dobre :) Mam nadzieję, że część z Was czekała na mnie cierpliwie, dając mi czas na pozbieranie się, zarówno pod względem psychicznym, jak i fizycznym.

 

Co działo się ze mną gdy mnie tu nie było?

 

Ano, zaszło kilka zmian ;)

 

  1. Przebrnęłam przez piekło ostatniego roku studiowania i jestem Panią Magister :) Kosztowało mnie to „trochę” nerwów, mnóstwo pracy i wyrzeczeń, wylałam jakiś ocean łez ze stresu, ale udało się!
  2. Zapakowałam w pudła wszystko to, co najcenniejsze w moim dorobku (czyt.formy do pieczenia, foremki, talerzyki, książki…) i wyjechałam do najukochańszego miasta na świecie, aby tam uwić gniazdko z….
  3. MĘŻEM! Tak, tak! Już nie z chłopakiem, nie z narzeczonym, ale z Mężem :) Zasłużył sobie na ten wspaniały tytuł latami czyśćca na Ziemi. Prawie miesiąc temu, bladzi z przejęcia, zestresowani, ale i uśmiechnięci od ucha do ucha przyrzekliśmy sobie miłość do końca życia. Ten dzień był absolutnie wyjątkowy! Jeszcze nigdy nie byłam tak szczęśliwa jak wtedy… Oby ta sielanka trwała jak najdłużej ;)

 

 

Kochani, tak więc jestem. Wracam do blogowania, bo gotowania i pieczenia nie porzuciłam nawet na chwilę (wszak trzeba było czymś się żywić, a dobrze wiecie jak bardzo kocham dobre jedzenie). Jednak przyznaję się już teraz i jednocześnie uprzedzam, że wpisy nie będą pojawiały się tak często jak parę miesięcy temu. Postaram się dodawać coś w każdym tygodniu. Coś, co zasmakowało nam najbardziej, urzekło swoim smakiem, zapachem, wyglądem, wywołało uśmiech na buzi. Musicie wiedzieć, że moja kuchnia (mam na myśli sposób odżywiania się) przeszedł maleńką metamorfozę. Staram się jeść zdrowo i ciekawie. Zwracam przede wszystkim uwagę na to, by w moim menu pojawiały się warzywa, owoce i mięso (bo ostatnio chyba popadłam w jakieś uzależnienie od niego). Ale spokojnie, pieczywo i makaron też często goszczą na moim stole.

 

Tak więc nie pozostaje mi nic innego jak przywitać się ponownie z Wami i podziękować, że czekaliście :)

12:09, russkaya
Link Komentarze (26) »