RSS
wtorek, 30 sierpnia 2011
Szarlotka sypana

szarlotka sypana

 

Chyba już wszyscy ją znają, bo z tego co widzę, jest prawie na każdym blogu kulinarnym. Jak dla mnie to najlepsza szarlotka na świecie! Naprawdę, bezkonkurencyjna! Upiekłam ją w niedzielę rano i do wieczora sama zjadłam pół blaszki :P Wstyd się przyznać, że taki łakomczuch że mnie, ale to tylko ta szarlotka tak na mnie działa.

W innych sytuacjach potrafię się opanować ;)

Co do nastroju to jest już lepiej . Powtarzam sobie, że nie na wszystko mamy wpływ, że trzeba żyć chwilą, cieszyć się każdą drobnostką i z nadzieją patrzeć w przyszłość :) a wszystko jakoś samo się ułoży. Buziaki!

 

Składniki:

  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka kaszy manny
  • 1,5 czubatej łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1-1,5 kg jabłek, najlepiej kwaśnych
  • cynamon
  • 1/2 kostki masła

 

Mąkę, cukier, kaszę i proszek do pieczenia mieszamy w miseczce, dzielimy na 3 części.

Jabłka obieramy i trzemy na tarce o dużych oczkach. Jeśli mają bardzo dużo soku to możemy go delikatnie odcisnąć.

Tortownicę smarujemy masłem, posypujemy mąką.

Na dno formy sypiemy 1/3 suchych składników, wykładamy połowę jabłek, posypujemy je cynamonem. Następnie znów sypiemy część składników suchych, wykładamy resztę jabłek, posypujemy cynamonem i posypujemy ostatnią częścią suchych składników. Na tarce o dużych oczkach ścieramy masło i rozkładamy je równomiernie na cieście.

Pieczemy w temp. 180st przez 60 minut.

Warto położyć większą blaszkę poziom niżej, ponieważ z formy może wyciekać sok.

 

szarlotka sypana

 

szarlotka sypana

09:53, russkaya
Link Komentarze (23) »
Marshmallow lollipops

marshmallows lollipos

 

Właściwie jest to bardziej propozycja podania niż konkretny przepis.

Który dzieciak nie lubi słodkich pianek marshmallow? A gdyby jeszcze te pianki były zanurzone w mlecznej czekoladzie, obsypane bajecznie kolorową posypką i podane na dłuuugich patyczkach? :) Myślę, że każdemu zmiękłoby serce na ich widok :) Taki łakoć jest świetnym pomysłem na zwariowane domówki czy zabawy urodzinowe dzieci :) Ale i u dorosłych wywołuje pozytywne emocje. Wiem, bo sprawdziłam na siostrze :) niby nic, a cieszy ;)

Podpatrzone tutaj.

 

Potrzebujemy:

  • pianki marshmallows
  • długie wykałaczki do szaszłyków
  • czekoladę
  • kolorową posypkę, wiórki kokosowe itd.

 

Najpierw należy przygotować jakieś naczynie (np wysoką szklankę), w której będą schły nasze pianki. Ja użyłam kawałka styropianu, w który wbijałam wykałaczki, sprawdził się super.

Na talerzyk lub salaterkę wysypujemy posypkę.

Pianki nadziewamy na wykałaczki, tak by siedziały tam dosyć stabilnie.

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej i maczamy w niej pianki. Następnie maczamy je w posypce i odkładamy do np szklanki by czekolada zastygła.

Dodatkowo patyczki możemy ozdobić kokardkami ze wstążeczek.

Miłej zabawy i smacznego :)

 

marshmallows lollipos

 

marshmallows lollipops

 

Dziś wyjątkowo nie po rosyjsku, ale też ładnie :)

Dziękuję pewnej osóbce za muzyczną dedykację :*

 

06:48, russkaya
Link Komentarze (14) »
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Śmietankowo-budyniowa pokusa

śmietankowo budyniowa pokusa

 

Dlaczego w życiu nie wszystko jest tak, jakbyśmy tego chcieli? :(

 

Dobrze, że przynajmniej ciasto wyszło rewelacyjne. Kawałek takiej pyszności i już można na momencik oderwać się od rzeczywistości.

 

Na blaszkę o wymiarach 25x36cm.

Biszkopt:

  • 4 jajka
  • ½ szklanki cukru
  • ½ szklanki mąki pszennej
  • 1 łyżka kakao
  • ½ łyżeczki proszku do pieczenia


Poncz:

  • ok. 1/4 szklanki przegotowanej zimnej wody
  • kilka kropli aromatu śmietankowego


Masa budyniowa:

  • 3 szklanki mleka
  • 20 dag masła
  • cukier waniliowy
  • 2 duże budynie „Krówka” z Delecty
  • pół szkl cukru


Masa śmietankowa:

  • 2 łyżki kawy rozpuszczalnej (u mnie łyżka)
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 2 łyżki żelatyny
  • 600ml śmietany 30%
  • ok. 6 łyżek cukru pudru


+ czekolada do dekoracji

 

1. Białka ubić na sztywną pianę ze szczyptą soli. Dodać cukier i dalej ubijać, aż piana będzie sztywna i gładka. Następnie dodać żółtka. Mąkę wymieszać z kakao, proszkiem do pieczenia i wsypać do ubitych jajek. Delikatnie wymieszać i wylać ciasto na wysmarowaną tłuszczem i posypaną mąką formę. Piec w temp 180st.

Po wystudzeniu nasączyć biszkopt ponczem.

2. Dwie szklanki mleka wlać do garnka, dodać masło, cukier waniliowy i wszystko razem zagotować. W pozostałym mleku rozpuścić budynie i wlać do gotującego się mleka. Posłodzić do smaku. Chwilkę pogotować na małym ogniu. Gorącą masę budyniową wylać na ostudzony i nasączony biszkopt. Ciasto odstawić do wystudzenia.

* U mnie przy zwartym już budyniu było za dużo masła, więc przed przełożeniem go na biszkopt odsączyłam go na sitku, potrząsając nim energicznie.

3. Kawę rozpuszczalną zalać 1/3 szklanki gorącej wody i wymieszać. Następnie wsypać i rozpuścić żelatynę. Ostudzić. Schłodzoną śmietanę ubić z cukrem pudrem. Na sam koniec dodać ostudzoną żelatynę z kawą i delikatnie wymieszać. Masę śmietankową wyłożyć na ostudzoną już masę budyniową. Na wierzch ciasta zetrzeć na tarce  czekoladę.
Ciasto schłodzić w lodówce.


Smacznego :)

Źródło: śmietankowo-budyniowa pokusa

 

śmietankowo budyniowa pokusa

 

07:31, russkaya
Link Komentarze (32) »
niedziela, 28 sierpnia 2011
Czeskie Ule

czeskie ule przepis

 

No i po co ja tyle zwlekałam ze zrobieniem tych ciasteczek? Foremki dostałam na prezent od siostry z jakieś dwa lata temu i tak przeleżały w półce zapomniane tyle czasu. Ule są świetne! Zrobione ze zmielonych biszkoptów, z wyczuwalną nutką alkoholu, nie wymagają włączania piekarnika, co w ostatnie upalne dni jest idealnym rozwiązaniem, gdy chce się czegoś słodkiego.

Naprawdę polecam zakupienie takich foremeczek. Wydatek niewielki a ile przyjemności z jedzenia! Ze smakami też można pokombinować…w niedalekiej przyszłości planuję zrobić jeszcze kokosowe, orzechowe, czekoladowe… oj, będzie się działo! ;)

 

Składniki:

  • 250g zmielonych biszkoptów
  • 50-60g cukru pudru* (w oryginale było 100g ale to stanowczo za dużo)
  • 6 łyżek likieru (np. kokosowego)
  • 100g miękkiego masła

 

Nadzienie adwokatowe:

  • 60g masła
  • 2 łyżki pudru (można dosłodzić)
  • 2 łyżki spirytusu
  • Żółtko

 

Dodatkowo:

  • Opakowanie biszkoptów

 

No i koniecznie specjalnie foremki (do kupienia chociażby na Allegro lub w sklepach z gospodarstwem domowym) ;)

 

Składniki na ule przekładamy do miski i zagniatamy ciasto. Odstawiamy do lodówki na ok. godzinkę.

Masło na masę adwokatową ucieramy z żółtkiem i pudrem, następnie dodajemy alkohol.

Masą biszkoptową wypełniamy foremki, upychamy ją i końcem łyżki robimy wgłębienie, w które to nakładamy nadzienie. Każdy ul stawiamy na biszkopcie, lekko dociskamy i ostrożnie zdejmujemy foremkę.

Wkładamy do lodówki, by się schłodziły.

Smacznego ;)

Następnym razem wyjdą mi ładniejsze, ale jak to się mówi: pierwsze koty za płoty :P

* według mnie cukier można całkiem pominąć, lub dać tylko z łyżkę pudru, bo biszkopty same w sobie są słodkie.



czeskie ule przepis

 

"А голова чтобы думать, ноги чтобы ходить,
Никто не сможет меня остановить.
Глаза чтобы видеть, губы чтобы говорить,
Никто не сможет меня остановить"
:-)

 

06:35, russkaya
Link Komentarze (29) »
sobota, 27 sierpnia 2011
Czuję miętę...

ciastka czekoladowe z miętą

 

...i to bardzo wyraźnie! A oprócz mięty cudowny smak czekolady... Zakochałam się w tych ciastkach od pierwszego kęsa! Chociaż już podczas wyrabiania masy przeczuwałam, że to będzie "coś". Coś wartego uwagi. I nie myliłam się! Są mega czekoladowe, lekko chrupkie zewnątrz a rozpływające się w ustach w środku. Mają coś wspólnego z brownies. Do tego ten cudowny zapach mięty... Uwierzcie mi, można stracić dla nich głowę! Zawiozłam kilka siostrze. Żebyście widzieli z jakim namaszczeniem je jadła, tak pomalutku, przymykając oczy i mrucząc :) Spróbujcie, nie pożałujecie!

 

Ciastka czekoladowe z miętą :)

Składniki:

  • szklanka cukru
  • szklanka mąki
  • 1/2 szklanki ciemnego, gorzkiego kakao
  • 1/2 szklanki posiekanej mięty
  • 2 jajka
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • ok. 80g stopionego masła
  • szczypta soli

 

Do jednej miseczki wsypujemy składniki suche (mąkę, cukier, proszek do pieczenia, kakao, miętę) i mieszamy. Przestudzone masło łączymy z jajkami i wlewamy do składników suchych. Zagniatamy ciasto (jeśli będzie klejące to można delikatnie podsypać je mąką) i wkładamy je do lodówki na godzinę (u mnie stało ze 3 godzinki).

Piekarnik nagrzewamy do 180st. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z masy formujemy małe kuleczki i układamy je na blaszce w odległości od siebie. Pieczemy nie dłużej jak 10 minut. Po wyjęciu z piekarnika studzimy je na blaszce, nie zdejmując ich, bo są bardzo delikatne. Potem odrobinkę stwardnieją, więc będzie można je przenieść.

Smacznego :)

Źródło: ciastka

 

ciastka czekoladowe z miętą

 

A Vitasa już chyba znacie, bo wcześniej zamieszczałam jeden jego teledysk. A tym zdecydowanie zdobył moje serce, ogromnie zadziwił swoim głosem, aż wierzyć się nie chciało :) popatrzcie, naprawdę warto :) (jakoś słaba, ale wolę ten występ niż jego oficjalny klip do piosenki)


07:36, russkaya
Link Komentarze (34) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 7