RSS
środa, 30 listopada 2011
Trufle na cześć Łomonosowa :)

trufle na cześć łomonosowa

 

 

Zapewne Was dziwi dlaczego akurat na cześć Łomonosowa? :D

Otóż wczoraj na UMCSie w Centrum Języka i Kultury Rosyjskiej była obchodzona 300. rocznica jego urodzin. Z tej okazji został zorganizowany tak zwany Studencki Okrągły Stół, w czasie którego studenci z różnych uczelni mieli możliwość zaprezentowania swoich wykładów i prezentacji odnośnie Michaiła Łomonosowa. Ja także postarałam się jakoś uczcić ten dzień i zrobiłam to po swojemu- przygotowałam troszkę słodkości, bu można było coś słodkiego pochrupać do herbatki lub kawy.

Oprócz trufli upiekłam jeszcze ciasteczka i magdalenki, ale o tym później.

Trufle to takie moje wymyślanki, bo chciałam zrobić coś na szybko i mało skomplikowanego :)

 

Składniki na 10 trufli:

  • 100g dobrej białej czekolady
  • 2-3 łyżki śmietany
  • 2/3 szklanki płatków kukurydzianych
  • 3 łyżki zmielonych orzechów (mogą być laskowe, włoskie...)
  • 1/2 szklanki mleka w proszku

 

Czekoladę wraz ze śmietaną rozpuszczamy w kąpieli wodnej.

Mleko w proszku, orzechy i drobno pokruszone płatki mieszamy ze sobą i dodajemy do czekolady.

Z masy formujemy 10 kuleczek i dekorujemy je według uznania.

Schładzamy w lodówce.

 

trufle

 

trufle

 

Dla znających język rosyjski :)

Garść informacji o jubilacie ;)

 

 

A tu coś w rodzaju bajki, przygotowanej przez dzieci :)

 

06:23, russkaya
Link Komentarze (18) »
sobota, 26 listopada 2011
Do wyboru, do koloru! :-)

 

Czyli mnóstwo pyszności w jednym wpisie! Bo znów jestem do tyłu z przepisami... Piekę, zajadam się smakołykami a publikować ich nie nadążam. Tak więc, jak to stwierdziła Iga, wpis będzie kompaktowy ;) Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Zwłaszcza, że przepisy nie są skomplikowane i czasochłonne.

Dziś sobota. Mam zamiar spędzić ją miło. Właśnie dlatego wybieram się za chwilkę do ukochanych Puław i będę zawracać głowę Facetowi caaaały dzień :) a co! Chciał mieć mnie za narzeczoną to niech teraz cierpi ;P Żądam spaceru i filmów. No...małe zakupy też by nie zaszkodziły...ekhm... ;)


W dzisiejszej ofercie dla Was mam:

1. Lody śmietankowo-mleczne
2. Karmelowy pudding ryżowy
3. Kokosanki
4. Krakersy arabskie

 

(były jeszcze fajne ciasteczka, ale limit na zdjęcia mi się skończył :P Musicie poczekać do następnego tygodnia to je opublikuję) :)

 

 

 

Lody śmietankowo-mleczne

Jak dla mnie jedne z lepszych jakie robiłam. Niestety, nie posiadam maszynki do lodów, więc mogę je robić tylko w zamrażarce. Z tego powodu nie wszystkie są tak gładkie i aksamitne. Z tymi lodami nie miałam takiego problemu. Wyszły super! I nie były twarde jak kamień po wyjęciu z zamrażarki :) Smak także w pełni mnie usatysfakcjonował, ponieważ mleko w proszku bardzo lubię ;)

Źródło: cincin

 

Składniki:

  • 400ml śmietanki 30 lub 36 % (u mnie Piątnica)
  • szklanka mleka
  • szklanka mleka w proszku
  • cukier do smaku (kilka łyżek)

 

W zimnym mleku wymieszałam mleko w proszku, wlałam kremówkę, dosłodziłam i dokładnie wymieszałam. Masę przelałam do plastikowych kubeczków i wstawiłam do zamrażarki. Gdy lody robią się coraz bardziej zamarznięte, wtykamy patyczki i znów zostawiamy na kilka godzin. I gotowe :)

lody śmietankowo-mleczne

 

lody śmietankowo-mleczne


 

 

 

Karmelowy pudding ryżowy

Znalazłam przepis u Pluskotki, zrobiłam i...zakochałam się! No lubię takie desery i już! :)

 

Składniki:

  • 2 szklanki mleka (u mnie ciut więcej) + 1/4 szklanki do rozrobienia budyniu
  • 1/3 szklanki ryżu
  • 1/4 szklanki cukru
  • łyżka budyniu
  • cynamon

 

Mleko i cukier mieszamy i zagotowujemy. Ryż płuczemy w zimnej wodzie i dodajemy do wrzącego mleka. Zmniejszamy ogień i gotujemy ok. 30 min, mieszając. Budyń rozrabiamy w 1/4 szkl mleka i wlewamy do ryżu. Gotujemy aż zgęstnieje. Nakładamy do miseczek i posypujemy cynamonem. Super, nie? :)

 

pudding ryżowy

pudding ryżowy

pudding ryżowy

 


 

 

Kokosanki

Pierwszy raz robiłam te ciasteczka, a przecież są tak popularne i chyba każdy je zna. Pyszne! Takie mięciutkie, delikatne i nie przesuszone (a to bardzo często spotykam u tych sklepowych...). Godne polecenia!

Źródło: kokosanki

 

Składniki:

  • 2 małe jajka + białko
  • 250g wiórków kokosowych
  • 100g cukru
  • 75g masła
  • 2 łyżki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

 

Piekarnik nagrzewamy do ok 170st.

Masło rozpuszczamy i studzimy.

Jajka, białko i cukier miksujemy na jsną, puszystą masę.

Mąkę mieszamy z proszkiem, wiórkami i dodajemy do masy. Łączymy ze sobą i w palcach formujemy kuleczki, wykładamy je na blaszkę posmarowaną masłem/margaryną i posypaną mąką.

Pieczemy około 15-20 minut.

kokosanki

kokosanki

kokosanki

 

 

 

 

 

Krakersy arabskie

Przepis zaczerpnęłam z TEJ strony. Robiłam już wcześniej krakersy (przepis TU) i powiem Wam szczerze, że tamte smakowały mi o wiele bardziej. Te arabskie należy BARDZO cienko rozwałkować, wręcz maksymalnie, ponieważ gdy będą za grube to możecie uszkodzić sobie zęby :P


Składniki:

  • łyżeczka suszonych drożdży
  • łyżeczka cukru
  • łyżeczka miodu
  • 125ml ciepłej wody
  • 185g mąki
  • 2 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki (u mnie łyżeczka przyprawy do kebaba)

 

+ białko, mak, sezam, sól...

 

W małej misce wymieszać drożdże z miodem, cukrem i całą wodą, przykryć i odstawić na 15 minut w ciepłe miejsce.
Mąkę przesiać do miski, dodać sól i ostrą paprykę, dokładnie wymieszać. Dodać przygotowany wcześniej zaczyn z drożdży i zagnieść elastyczne ciasto. Wyrabiać na posypanej stolnicy przez 2 minuty. Miskę wysmarować oliwą, przełożyć ciasto i odstawić do lodówki na 45 minut.
Po wyciągnięciu z lodówki ponownie wyrobić ciasto , aż będzie gładkie. Podzielić je na cztery równe części. Każdy z nich rozwałkować na bardzo cienki placek. Białko lekko ubić, nakłuć ciasto widelcem. Ciasto pokroić na trójkąty, posypać ziarnami.

Trójkąty ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Piec przez 12 minut w piekarniku nagrzanym do 150 stopni (termoobieg).
Ostudzić na kratce. Podawać na zimno jako samodzielna przekąska lub z dodatkiem ulubionych sosów.


krakersy arabskie

 

Częstujcie się!

A degustację niech Wam umili ten oto teledysk :)


07:39, russkaya
Link Komentarze (23) »
środa, 23 listopada 2011
Ciastka czekoladowo-bananowe

ciastka czekoladowo bananowe

 

Długo zwlekałam z tymi ciasteczkami i w sumie sama nie wiem dlaczego. Żałuję, że zrobiłam je dopiero teraz bo są pyyycha! Mięciutkie, pachnące bananami, obsypane pudrowym śnieżkiem...tak, te ciasteczka obowiązkowo pojawią się na świątecznym stole u nas w domu. Szczerze Wam polecam, pracy z nimi mało, wydatek też niewielki, ale za to jaki smak!!!

 

Składniki:

  • 1 dojrzały banan
  • 250 g mąki pszennej
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • łyżka kakao (dałam ciut więcej)
  • 120g cukru
  • 100 g masła o temperaturze pokojowej
  • szczypta soli

+ cukier puder

 


 

Piekarnik nagrzewamy do 180st.

Blachę wykładamy papierem do pieczenia.

Banana rozgniatamy widelcem.

W miseczce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, cukrem, solą i kakao. Dodajemy rozgniecionego na papkę banana i miękkie masło. Zagniatamy ciasto. Z ciasta formujemy 3 wałki, każdy lekko spłaszczamy i kroimy na trójkąty. Układamy na blaszce i pieczemy około 15-20 minut.

Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego :)


Źródło: Ciastka

 

ciastka czekoladowo bananowe


ciastka czekoladowo bananowe

 

ciastka czekoladowo bananowe

 

ciastka czekoladowo bananowe

 


00:05, russkaya
Link Komentarze (33) »
poniedziałek, 21 listopada 2011
Weekendowe pyszności!

   

 

Nie mogłam się zdecydować, którą z tych pysznych propozycji pokazać Wam najpierw, więc postanowiłam się nie rozdrabniać i wpakować wszystko do jednego wpisu. Taki jedzeniowy misz masz :)

Nie ma co, dogadzaliśmy sobie w ten weekend. Było pysznie i słodko! I dobrze, bo w końcu należy uczcić te kilka dni wytchnienia i spokoju w domowym zaciszu.

A że ja należę do tych, co w kuchni odpoczywają najlepiej, to trochę smakołyków powstało :)

Na pierwszy ogień idą...


 

Pierogi na waflach- rewelacyjny przepis znalazłam u Justyny, na jej przepysznym blogu :) I razem z Judytką, autorką bloga sweet escape into kitchen, postanowiłyśmy je przygotować dla najbliższych nam osób. Z tego co się orientuję to zrobiły furorę w naszych domach ;)

Są szybkie do zrobienia (wszak nie musimy zawracać sobie głowy ciastem i lepieniem pierogów), bardzo sycące i smaczne. To naprawdę fajowa alternatywa dla tradycyjnych pierogów. Warte spróbowania!

Judyś, dzięki za kolejne fantastyczne spotkanie w naszej wirtualnej rosyjsko-angielskiej kuchni :* ;)

 

pierogi na waflach

 

Składniki na farsz : (cytuję za Justynką)

  • 1 kg ziemniaków
  • 2-3 średnie cebule
  • 400 g twarogu
  • sól, pieprz

Ziemniaki gotujemy do miękkości, studzimy. Cebule obieramy, tniemy w drobną kostkę, podsmażamy najlepiej na margarynie na złoty kolor. Ostudzone ziemniaki wraz z serem przeciskamy przez praskę. Dodajemy cebulę, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą.

Dodatkowo : 

  • 2 kwadratowe wafle ( andruty )
  • 2-3 jajka
  • bułka tarta
  • sól, pieprz
  • margaryna do smażenia/ olej

Cały farsz nakładamy na jednego wafla, równamy. Przykrywamy drugim waflem, lekko dociskamy z góry, żeby cała powierzchnia była w miarę równomierna. Kroimy ostrym nożem na kwadraty.

Jaja roztrzepujemy, doprawiamy szczyptą soli i pieprzu. Pocięte wafle z farszem obtaczamy w jajku i bułce tartej. Smażymy na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego tłuszczu na złoty kolor z obu stron.

Smacznego :)

 

pierogi na waflach

 




Krówki cappuccino - tak, tak, kolejna wariacja na temat krówek :) znacie mnie...ubóstwiam te mordoklejki! Pyyyycha!

 

Składniki:

  • 400ml kremówki (u mnie z Piątnicy)
  • 3/4 szklanki cukru
  • łyżka cappuccino o smaku np waniliowym

 

Do dużego garnka wlewamy kremówkę, wsypujemy cukier, kawę, stawiamy na ogień i mieszamy by wszystkie składniki dokładnie się połączyły. Gdy zacznie bulgotać, przykręcamy ogień i gotujemy masę około 20 minut, ciągle mieszając. Po tym czasie masa powinna zmienić kolor i zrobić się gęstsza (przy mieszaniu odchodzić od brzegów garnka). Chwilkę ją ucieramy i przelewamy do pojemniczka, uprzednio wysmarowanego masłem (to, czy masa jest już gotowa łatwo sprawdzić wylewając kroplę na zimny spodeczek; jeśli zastygnie to znak że masa krówkowa jest gotowa). Zostawiamy do ostygnięcia. Gdy masa stwardnieje, można ją pokroić na kawałki.

 

krówki cappuccino

 

krówki cappuccino

 

 

 

 

Ciasto Cappuccino- przepis na to kawowe i delikatne  cudeńko znalazłam u Agi, która wręcz czaruję wszystkimi swoimi smakołykami. Jej przepisy można polecić z czystym sumieniem, są niezawodne! Dzięki Aga za pyszną inspirację! Tego potrzebowałam :)

Cytuję za autorką:

Składniki:
  • opakowanie okrągłych biszkoptów (180g)
  • 200 g masła lub margaryny
  • 3 żółtka
  • 1/2 szkl. cukru pudru
  • 2 szkl.mleka w proszku
  • 500 g serka homogenizowanego waniliowego
  • 3 łyżki żelatyny
  • 7 łyżek cappuccino w proszku
  • ok. 50 g gorzkiej czekolady

Cappuccino zalać ok. 3/4 szkl. gorącej wody. Żelatynę rozpuścić w ok. 1/2 szkl. gorącej wody i zostawić do wystygnięcia. Tortownicę posmarować masłem, na spodzie ułożyć biszkopty maczane w kawie cappuccino. Żółtka ubić z cukrem na puszystą masę, masło utrzeć i dalej miksować dodając ubite żółtka. Porcjami dodawać serki (masa w tym momencie może się trochę zważyć, ale nie należy się tym przejmować, gdyż po wymieszaniu z mlekiem ponownie będzie jednolita i gładka.), następnie dodać mleko w proszku i całość zmiksować. Do masy dodać ostygniętą żelatynę i szybko zmiksować. Masę wyłożyć na biszkopty, wyrównać i na wierzch ułożyć kolejną warstwę namoczonych biszkoptów. Czekoladę rozpuścić na parze i ozdobić ciasto. Całość wstawić do lodówki do stężenia. 

ciasto cappuccino

 

ciasto cappuccino

 

07:47, russkaya
Link Komentarze (28) »
piątek, 18 listopada 2011
Dulce de leche cookies

dulce de leche cookies

 

CZEKOLADOWY IDEAŁ ! ! !

 

Wierzcie lub nie (oj, lepiej uwierzcie!) ale to jedne z najcudowniejszych czekoladowych ciastek jakie jadłam w dotychczasowym życiu! Niewyobrażalnie pyszne, intensywnie czekoladowe, wilgotne i lekko ciągnące w środku, ze słodziutkim kajmakowym oczkiem na wierzchu!

Cholernie (ups, przepraszam...) uzależniające!  Nie można im się oprzeć!

TAK! KOCHAM JE :D

 

Za obłędny przepis dziękuję Annie, bo to właśnie u niej znalazłam przepis na te czekoladowe cuda. Ciut go zmieniłam, musiałam dostosować do swoich "zapasowych" możliwości. :)

 

Składniki na 18 ciastek:

  • 60g masła
  • 100g czekolady gorzkiej
  • 160g masy krówkowej (dulce de leche)
  • żółtko
  • ok 140-150g mąki

 

+ kilka łyżeczek masy krówkowej do ozdoby

 

1. W kąpieli wodnej rozpuszczamy czekoladę i masło. Odstawiamy do delikatnego przestudzenia.

2. Do miseczki wsypujemy mąkę, dodajemy masę i łyżką łączymy je ze sobą. Dodajemy żółtko i ponownie dokładnie mieszamy. Wlewamy czekoladę i energicznie łyżką łączymy składniki. Masa będzie luźna, ale to nic. Miseczkę wstawiamy do lodówki by masa stężała. Ja wyniosłam ją na pół godziny na dwór bo było akurat barrrrdzo zimno.

3. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Z masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego i układamy je na blaszce. Palcem lub trzonkiem od drewnianej łyżki robimy zagłębienia w ciastkach i szprycą nakładamy do nich masę krówkową.

4. Pieczemy w temp 170 st około 13-15 minut.

Zaraz po wyjęciu z piekarnika są miękkie, więc należy delikatnie się z nimi obchodzić.

Smacznego :-)


P.S. A w tle książka, która umila mi ostatnio ponure, szare i zimne wieczory :) Stanowiła zgrany duet z ciasteczkami...ach, idealne połączenie :)

 

dulce de leche cookies

 

dulce de leche cookies

 

dulce de leche cookies

 

Luuubię to :)


07:13, russkaya
Link Komentarze (24) »
 
1 , 2 , 3