RSS
wtorek, 07 stycznia 2014
Krem czekoladowo-orzechowy z kaszy jaglanej

krem z kaszy jaglanej

 

 

Wpisy miały być regularne, ale oczywiście skończyło się na „miały” :/

I w sumie dzisiejszego też miało nie być, bo ciągle coś. Albo czasu nie ma, albo głowa czymś zajęta, albo za ciemno na zdjęcia…i tak non stop. Ale dziś wyjątkowo wszystko sprzyjało. A zaczęło się od tego, że postanowiłam poeksperymentować z kaszą jaglaną. Przeczytałam gdzieś, że to podobno najzdrowsza z kasz! A my jej wcale nie jadamy… bo aby gryczana gości regularnie na naszym stole. Więc z samego rana (zaraz po obowiązkowym spacerku z psiną) popędziłam do sklepu po kaszę jaglaną i wzięłam się za przygotowanie kremu czekoladowo-orzechowego, przepis na który znalazłam wczoraj wieczorem. Zrobiłam i wiecie co? Byłam zaskoczona. Zaskoczona tym, że wyszedł tak smaczny. Naprawdę, nie sądziłam, że to aż takie dobre jest! Od razu zjadłam dwie kanapki z nim i z plasterkami banana! PYCHOTKA! Już wiem, że sprawdzi się nie tylko do kanapek, ale i do naleśników czy po prostu do wyjadania łyżeczką prosto ze słoiczka ;)

 

 

Składniki:

  • ½ kubka kaszy jaglanej
  • Szklanka wody
  • Ciut soli
  • 50g gorzkiej czekolady
  • 2 łyżki masła orzechowego
  • Łyżka kakao (lub więcej)
  • Niepełna szklanka mleka
  • 2 łyżki miodu (lub wedle uznania)
  • Ewentualnie 2 łyżki zmielonych orzechów laskowych (ja pominęłam)

 

 

 

1.W osolonej wodzie gotujemy 10 minut kaszę. Odstawiamy na pół godziny by kasza wchłonęła wodę. Mielimy blenderem, dodając połowę mleka.

2. Czekoladę ścieramy na tarce, mieszamy z kaszą i stawiamy na mały ogień, dosłownie na chwilkę, by czekolada się rozpuściła. Dolewamy resztę mleka, dokładnie mieszając.

3. Dodajemy resztę składników i ponownie miksujemy blenderem.

 

Przechowujemy w lodówce.

 

* Ilość mleka dostosowujemy do preferowanej gęstości kremu.

16:03, russkaya
Link Komentarze (10) »
poniedziałek, 04 listopada 2013
Roladki w pikantnej otoczce ze szpinakiem i serem camembert - na parze



 

 

Brrr! Właśnie wróciliśmy z długiego spaceru z psiakiem (przyzwyczajamy ją do przebywania w bardziej obleganych miejscach, a nie tylko spacerek wokół bloku czy w parku). Zmarzłam potwornie, bo słońce za oknem okazało się bardzo zdradliwe. Nałożyłam lekki płaszcz i apaszkę, a na dworze po pokonaniu jakichś 100 metrów marzyłam już o grubszej kurtce i czapce. W efekcie wróciłam z lodowatymi palcami i od razu zaparzyłam gorącą herbatę. W czasie gdy woda się grzała, uformowałam drożdżówki (pycha! W kształcie serc z nadzieniem budyniowym z dodatkiem musu malinowo-truskawkowego). Wczoraj upiekłam ich 10, a że dziś nie został już po nich nawet okruszek to postanowiłam zrobić je jeszcze raz  ;)

Będą jak znalazł na kolację do szklanki kakao!

 

A dziś zapraszam Was na pyszny obiad! I ZDROWY, bo przygotowany na parze, bez grama oleju. Soczysta pierś kurczaka w pikantnej otoczce, skrywająca w środku pyszne nadzienie- szpinak i  uwielbiany przeze mnie ser camembert! Aj, połączenie doskonałe!

Serdecznie polecam i tym parującym, i tym co parowania jeszcze nie znają (a warto poznać i pokochać, bo to świetna sprawa!).

 

Składniki:

  • Duża pierś kurczaka
  • Ser camembert
  • Rozmrożony szpinak (my kupujemy ten z Biedronki i na taki obiad wykorzystuję niecałą ½ opakowania)
  • Sól
  • Pieprz
  • Czosnek granulowany
  • Łyżka masła

 

 

Do obtoczenia:

  • Słodka i ostra papryka
  • Szczypta soli
  • Odrobina czosnku granulowanego

 

 

  1. Pierś kurczaka myjemy i kroimy wzdłuż. Delikatnie klepiemy tłuczkiem. Posypujemy solą i pieprzem.
  2. Na patelni podsmażamy na maśle szpinak. Doprawiamy go do smaku czosnkiem granulowanym, solą i pieprzem. Studzimy.
  3. Tackę lub formę do pieczenia posypujemy przyprawami (papryka, sól, czosnek) i układamy na niej mięso.
  4. Na środku każdej porcji kładziemy podsmażony szpinak i kawałki sera. Delikatnie zwijamy w rulonik.
  5. Parujemy ok. 30 minut. Roladki można podać z warzywami gotowanymi na parze lub z surówką i ziemniakami/ryżem/kaszą. 

 

 

A to nasze "dziecko" na spacerze w parku :) 

Korzystaliśmy wczoraj z ładnej pogody.

 


16:44, russkaya
Link Komentarze (13) »
sobota, 26 października 2013
Muffiny z batonikami Mars

muffiny z marsem

 

Sobotę zaczynamy muffinkami! Bo dawno ich nie piekłam. Bo się za nimi stęskniłam. Bo miałam ochotę na coś szybkiego i sprawdzonego. Bo miałam zbyt dużego lenia, by stać przy kuchni dłużej niż 10 minut, a ich zrobienie zajmuje aby 5 min! Same zalety, prawda? A jeśli jeszcze dodać do tego ich smak, mięciutkie wnętrze, rozpływające się w ustach kawałeczki czekolady, słodziutki karmel…

 

Ostatnie trzy tygodnie były trochę szalone. Spytacie dlaczego? Ano, pojawił się w naszej rodzinie nowy członek. A raczej w naszym stadzie ;) Mała puchata kulka o imieniu Saba jest tak absorbująca, że wywróciła nasze życie do góry  nogami. Jeśli taki mały psiak jest w stanie tak namieszać to co dopiero gdy pojawi się dziecko?! ;) Saba skończyła 8 tygodni a już widać, że ma silny charakterek i jest niesamowicie uparta. Przybył nowy członek rodziny to przybyło i obowiązków: wstawanie raniutko (oj, raniutko!), żeby powdychać na dworze świeżego powietrza (mimo, że S.nasika przed drzwiami jak tylko zobaczy, że ubieram się by z nią wyjść), myślenie o dodatkowych posiłkach (my z mężem wcinamy pieczonego kurczaka, a jej trzeba go ugotować w „psim” rosołku), układanie planów tak, by zawsze w domu był ktoś obecny (na razie koniec ze spontanicznymi wypadami czy długimi wieczornymi spacerami)… można by tak wyliczać, ale pocieszam się, że okres szczenięcy nie trwa wiecznie i że już niedługo znów będzie można się wyspać czy gdzieś wyjść :) Mimo tych malutkich trudności to nie żałujemy decyzji o przyjęciu Saby do naszej rodziny. Taka mała kulka szczęścia. A to, że ta mała kulka ma ostre jak igiełki zęby to już inna sprawa… ;)

A Wy macie jakieś psiaki albo inne futrzane „bestie”? ;)

Wpłynęły na Wasze życie?

 

 

Składniki:

  • 230 g mąki
  • 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • Szczypta soli
  • Duże jajko
  • 200 g gęstego jogurtu naturalnego (w temp pokojowej)
  • ½ szklanki cukru
  • 2 łyżki oleju

 

Dodatkowo:

  • 2 x baton Mars (może to być również zwykła czekolada)- posiekane

 

 

  1. Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia i solą.
  2. Jajko miksujemy razem z cukrem na gładką masę, dodajemy jogurt i olej, cały czas miksując.
  3. Wsypujemy mąkę i delikatnie mieszamy WIDELCEM a nie mikserem.
  4. Dodajemy posiekane batoniki i delikatnie łączymy.
  5. Nakładamy ciasto do formy na muffiny (wcześniej należy ją posmarować masłem i obsypać mąką), pieczemy w temp 175 st ok. 20 minut.
  6. Po wystudzeniu można udekorować cukrem pudrem.

 

Szybko, tanio i smacznie, prawda? :)

 

 


09:53, russkaya
Link Komentarze (12) »
piątek, 18 października 2013
Bananowe babeczki z otrębami

 

To idealny przykład na to, że można jeść i smacznie, i zdrowo! Babeczki są niesamowite- mięciutkie, wilgotne, a nie przesuszone jak to bywa z otrębowymi wypiekami, cudnie pachną bananami i cynamonem. Swojego czasu piekłam je nawet kilka razy w tygodniu, tak wszystkim smakowały. Jutro raczej ich nie upiekę, bo postanowiłam zrobić racuchy z jabłkami, ale w niedzielę chyba się skuszę i je poczynię. Będą w sam raz na leniwy wieczór :)

 

Składniki (na 6 babeczek):

  • 6 łyżek otrąb
  • łyżka miodu
  • odrobina słodzika (można pominąć i dać ciut więcej miodu)
  • płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 jajka
  • szczypta soli
  • łyżeczka cynamonu
  • płaska łyżeczka kakao
  • duży dojrzały banan


W miseczce łączymy otręby z kakao, cynamonem i proszkiem do pieczenia.
Banana rozgniatamy widelcem.
Białka oddzielamy od żółtek.
Białka ubijamy na sztywno ze szczyptą soli; dodajemy żółtka i znów miksujemy. Następnie miód (mieszamy delikatnie), składniki suche (otręby, kakao, proszek, cynamon, słodzik) i rozgniecionego banana.

Delikatnie miksujemy i przekładamy do foremek. Ja foremki lekko natłuściłam masłem i posypałam mąką pełnoziarnistą, żeby muffinki się nie przykleiły. 
Pieczemy około 20 minut w 185 st. 

 


17:42, russkaya
Link Komentarze (7) »
czwartek, 03 października 2013
Szczupak po cygańsku

szczupak po cygańsku

 

Dziś znowu rybka, jako że korzystam z tego, że mój Teść jest wędkarzem, więc od czasu do czasu możemy raczyć się z Mężem pyszną rybą. Mamy taką umowę, że te świeże, wymagające oporządzenia przygotowuje On. Ja za to robię ryby na parze, np łososia, za którym przepadam. 

No i mamy jesień. Co Wy na to? Lubicie? Ja lubię. Mimo, że zimno, że mokro, że wiatr, że szybko robi się ciemno. Ale właśnie lubię jesień za te długie wieczory. Że można zaszyć się pod ciepłym kocem obok ukochanej osoby i spędzić leniwy wieczór na oglądaniu filmów/ seriali. Że można, parząc sobie usta gorącym kakao, gadać i gadać do późnych godzin nocnych o tym co ważne i co mniej istotne. Lubię jesień za piękne, ciepłe swetry, za grube skarpety w serduszka czy grochy, za chusty i szaliki, które uwielbiam nosić. Za kolory, których nie brakuje wokół nas. 

Postanowiłam, że nie będę analizować i przejmować się tym, na co nie mam w tym momencie wpływu. Za to docenię to, co mam. Każdą chwilę, którą mogę poświęcić sobie i bliskim mi osobom. A jesień temu sprzyja :-) 

 

Składniki:

  • niecały kg filetów szczupaka (może być inna ryba, aby nie było zbyt dużo ości)
  • 3 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 4 ogórki konserwowe
  • 1/3 szklanki oliwy
  • 2 łyżki musztardy *
  • 7 łyżek ketchupu *
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • sok z 1/2 cytryny
  • sól  , pieprz

 

1. Rybę umyć, skropić sokiem z cytryny, natrzeć solą, pieprzem i wstawić do lodówki.

2. W tym czasie pokroić ogórki w drobną kostkę, cebulę obrać i poszatkować, czosnek drobno pokroić. Wymieszać ze sobą warzywa.

3. Sos: musztardę wymieszać z 2/3 oliwy, ketchupem, koncentratem. Doprawić pieprzem. 

4. Formę skropić oliwą, ułożyć na dnie porcje ryby, następnie warzywa, polać sosem i przykryć folią.

5. Piec 30 minut w 200st, następnie zdjąć folię i piec jeszcze ok 5 minut.

 

My rybę podaliśmy ze smażonymi kuleczkami ziemniaczanymi i dwoma rodzajami surówki.

 

* proporcje podaję orientacyjnie, można je zmieniać. 

 

Przepis znaleziony w Internecie.

 

szczupak po cygańsku

13:01, russkaya
Link Komentarze (5) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 127