Blog > Komentarze do wpisu
Weekend z firmą Dawtona

 

Parę dni temu dostałam do przetestowania paczkę produktów takich firm jak Dawtona, Milejów, Primerosa. Postanowiłam, że ten weekend poświęcę na ich wypróbowanie w jakichś atrakcyjnych i smakowitych propozycjach. Nie lubię takich "suchych" recenzji na temat konkretnych sosów, soków czy gotowych dań. Uważam, że o wiele ciekawiej jest po prostu coś z nich przygotować i apetycznym zdjęciem zachęcić ;) Ja należę do wzrokowców i nie okłamujmy się, ale bardzo często na decyzji, co postanowię upiec, zaważa właśnie wygląd potrawy. Troszkę pogłówkowałam do czego mogą mi się przydać otrzymane produkty, sprosiłam Faceta i się zaczęło :D Cóż rzecz, weekend był naprawdę mega smaczny, pełen nowych smaków i świetnej zabawy. Facet także szczęśliwy, bo mógł spróbować wielu nowości, których na co dzień nie przygotowuję.

W paczce dostałam takie produkty jak leczo, sos meksykański pikantny, fasola w sosie pomidorowym, dżem truskawkowy i z owoców leśnych, nektar z owoców leśnych, sałatkę lubelską, pomidorki koktajlowe cherry... no sporo tego ,sporo, więc miałam duże pole do popisu :-)

 

Zaczniemy po kolei, czyli pomysł na śniadanko, potem pycha deser i na koniec obiad :)

 


 

 

Fritata z fasolką i pomidorkami cherry


fritata z fasolką i pomidorkami

- włoskie danie, przypominające coś pomiędzy omletem a jajecznicą. Do środka możemy dać na co tylko mamy ochotę i co zalega nam w lodówce: mięcho, warzywa, ser... ;P Ważne jest, by fritata nie była za sucha w środku.

 

Składniki

  • 6 jajek
  • 2/3 szklanki czerwonej fasoli
  • 1/3 puszki pomidorków koktajlowych Primerosa
  • cebula
  • garść szczypiorku
  • sól, pieprz, oregano, papryka...

 

Dodatkowo:

  • ser i szczypiorek do posypania
  • 3 łyżki leczo Dawtona do posmarowania fritaty

 

Na patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy obraną i pokrojoną cebulę, przysmażamy. Następnie dodajemy pomidorki i fasolę czerwoną. Chwilę smażymy, solimy odrobinę.

W oddzielnym naczynku wbijamy jajka i lekko je roztrzepujemy. Przyprawiamy solą, pieprzem, papryką, ziołami, dodajemy pokrojony szczypiorek i wlewamy na patelnię. Teraz należy szybko przemieszać składniki, dosłownie dwoma ruchami. Zmniejszamy ogień na minimalny i przykrywamy patelnię pokrywką. Smażymy tak z 8-10 minut aż zetnie się spód. Następnie fritatę delikatnie zsuwamy na talerz i przekładamy z powrotem na talerz, tym razem do góry nogami. Ja wykorzystałam drugą patelnię i faceta ;) silniejszy, więc jemu łatwiej było przewrócić patelnię do góry nogami na drugą patelnię. Smażymy znów fritatę, tym razem krócej, tak aby nie nie była za sucha w środku. Przekładamy na talerz posypujemy startym żółtym serem i szczypiorkiem. Smarujemy lekko podgrzanym leczo.

Smacznego :)

 

fritata z fasolką i pomidorkami

 

 

Czas na deser! Czyli coś najprzyjemniejszego dla mnie ;)

Mam dla Was aż dwie propozycje.

Pierwsza to włoska pana cotta z galaretką na bazie nektaru z owoców leśnych, a druga- kryzysowe ciasto dżemowe.

 

 

Pana cotta z galaretką z owoców leśnych


pana cotta z galaretką

Już jakiś czas temu zauważyłam, że Facet preferuje bardziej desery niż ciasta. Naprawdę, chętniej zje zwykłą galaretkę niż najbardziej wyszukane ciasto. Nie wiem z czego to się wzięło, może po prostu lubi te malutkie kolorowe słodkości, podawane w fikuśnych salaterkach, przystrojone i dopieszczone ;) Zjadł ze smakiem, oddając idealnie wyskrobaną miseczkę :P

 

Składniki na 4 porcje

  • pełna szklanka mleka
  • mała kremówka (opakowanie 200g)
  • 3 płaskie łyżeczki żelatyny
  • 1/3 szklanki gorącej wody
  • 4 łyżki cukru
  • łyżeczka aromatu waniliowego

 

Galaretka:

  • szklanka nektaru z owoców leśnych (firmy Milejów)
  • 1.5 łyżeczki żelatyny
  • parę łyżek gorącej wody

 

Najpierw należy przygotować pana cottę:

W gorącej wodzie rozpuszczamy żelatynę. Do garnka wlewamy mleko, kremówkę, wsypujemy cukier, dodajemy ekstrakt i podgrzewamy, mieszając. Gdy mieszanka będzie już ciepła, wlewamy rozpuszczoną żelatynę i energicznie mieszamy. Przelewamy do 4 salaterek i odstawiamy w chłodne miejsce, by deser stężał.

Jeśli nasza pana cotta jest już gotowa to nadszedł czas na galaretkę. W tym celu w kilku łyżkach wody rozpuszczamy żelatynę, a sok lekko podgrzewamy. Gdy będzie już ciepły to wlewamy żelatynę, mieszamy i przelewamy na pana cottę. Znów odstawiamy w chłodne miejsce.

Tak przygotowany deser można ozdobić bitą śmietaną, czekoladą czy owocami (u mnie czekoladowe serduszka).

Smacznego! :)

 pana cotta z galaretką

pana cotta z galaretką

 

 

 

 

Kryzysowe ciasto dżemowe


dżemowe ciasto kryzysowe

Przepis na nie znalazłam już jakiś czas temu u kochanego Kulinarnego Oliwka i tak sobie czekał na wykorzystanie. Pomyślałam, że dżem, który otrzymałam do recenzji nadaje się do tego idealnie! Zrobiłam i... nie żałuję! Jest pyszne, nie suche (a to dla mnie bardzo ważne), pięknie pachnie!  :)

Dżem Milejów sprawdził się idealnie. Nie jest przesłodzony, a owocowy smak czuć bardzo wyraźnie.

 

Składniki:

  • 5 jajek
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 szklanki mąki
  • 2.5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki mleka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 2 szklanki dżemu (u mnie słoiczek 280g dżemu o smaku owoców leśnych firmy Milejów)

 

Jajka miksujemy razem z cukrem. Wsypujemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i znów miksujemy. Wlewamy olej, mleko, łączymy ze sobą składniki i dodajemy dżem.

Formę do pieczenia, taką mniejszą, wykładamy papierem do pieczenia, wylewamy ciasto i wkładamy do nagrzanego piekarnika (180st). Pieczemy około godziny.

Posypujemy cukrem pudrem po wystudzeniu :-)

Smacznego :)

dżemowe ciasto kryzysowe

dżemowe ciasto kryzysowe

 

 

 

 

A na obiad...

Pieczone pierożki z leczo


pierogi z leczo

Obiad wręcz idealny dla mnie i Faceta :) Pracy z nim tyle co nic, a smak...mmm...i najeść się można do syta!

Leczo Dawtona dostałam w ogromnym słoiku i udało mi się go wykorzystać do kilku rzeczy. Zrobiłam i pizzę z leczo, i posmarowałam nim fritatę, a teraz i pierożki nim nadziałam. Jest naprawdę smaczne i szczerze polecam Wam jego zakup. Pikantne, gęste, z dużymi kawałkami pieczarek, a to dla mnie bardzo ważne. Ja podsmażyłam do niego jeszcze kiełbaskę, by było bardziej pożywne. Podoba mi się jego smak, jest wyrazisty. I wiem, że będąc w sklepie nie raz sięgnę po ten słoik ;)

 

Pierożki: (z tego przepisu)

  • 400g mąki
  • 20g drożdży
  • łyżka cukru
  • 3/4 szklanki mleka
  • szczypta soli
  • 100g masła
  • łyżka kwaśnej śmietany
  • jajko
  • 1/4 łyżeczki mielonego pieprzu
  • szczypta oregano, papryki

 

Dodatkowo:

  • 1/2 dużego słoika leczo firmy Dawtona (dodałam jeszcze kiełbasę, pokrojoną na mniejsze kawałki i podsmażoną)
  • jajko do posmarowania pierożków
  • sos czosnkowy/ ketchup do podania z pierożkami

 

W ciepłym mleku rozpuszczamy drożdże i cukier. W misce mieszamy mąkę z solą, pieprzem, oregano, dodajemy masło i rozcieramy w palcach tak, jak kruszonkę. Wbijamy jajko, dodajemy śmietanę, rozczyn i wyrabiamy ciasto. Gdy będzie już gładkie, wtedy przykrywamy je ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na połowę, rozwałkujemy na stolnicy podsypanej mąką i wycinamy szklanką krążki. Każdy krążek lekko rozciągamy w rękach, nakładamy pełną łyżeczkę lub dwie farszu i sklejamy brzegi, formując pieroga.

Tak przygotowane pierożki układamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia i smarujemy rozkłóconym jajkiem.

Pieczemy w temp 190st, aż nabiorą ładnego kolorku.

Podałam je z sosem czosnkowym, leczo i ketchupem (do wyboru).

 

 * Kilka sztuk zrobiłam w takich oto fikuśnych kształtach (dwa połączone ze sobą krążki, lekko podwinięte brzegi)

 

pierogi z leczo

 

Tak więc, sami widzicie, że weekend mieliśmy smakowity. Za każdym razem zdumiewa mnie to, jak wiele radości daje mi przygotowywanie posiłków dla moich bliskich :) A potem patrzenie jak wcinają zachłannie, oczami błagając o dokładkę :-)

Gdyby jeszcze jakiś czas temu ktoś zapytał mnie o produkty Dawtona to wymieniłabym tylko ketchup i koncentrat pomidorowy. Tyle.

A okazuje się, że mają bardzo bogaty asortyment, co naprawdę mnie zdziwiło. Pozytywnie oczywiście. W spiżarni stoi jeszcze słoik sosu meksykańskiego i puszka fasoli w sosie pomidorowym, więc zapewne za jakiś czas na naszym stole pojawi się kolejny pyszny obiad :-)

Aha, była też sałatka lubelska, taki ogroomny słoik, ale jak Facet go zauważył to szybko złapał i powiedział, że nikomu nie odda! Wieczorem do mnie zadzwonił, mówiąc, że zjadł sam już 2/3 słoja i że bardzo mi dziękuję, że mu go podarowałam (taaa jasne...) ;P

 

Zapraszam na facebook!


poniedziałek, 27 lutego 2012, russkaya
http://dzismamochotena.blox.pl/2012/02/Weekend-z-firma-Dawtona.html
Komentarze
2012/02/27 00:28:19
ha! doczekałam się :)

po pierwsze: na początku się nieprzyzwoicie obśliniłam (na fritatę i pana cottę) szczególnie na to pierwsze.
po drugie: wzruszyłam się :) dziękuję za wykorzystanie mojego przepisu:) cudne serduszka!

-
2012/02/27 00:32:00
pieczone pierożki z leczo ............
no i jak ja pójdę spać? :)
-
2012/02/27 07:21:58
Wybór jak w restauracji :) Pozdrawiam
-
2012/02/27 07:47:34
zaszalałaś :), wszystkie propozycje wyglądają smakowicie
-
2012/02/27 08:26:49
wszystko takie smakowite, że aż dech zapiera ;)
-
2012/02/27 08:41:33
sliczne zdjecia, dania i swietne przepisy:)
-
2012/02/27 11:08:39
alez poszalalas, te zdjecia są tak sliczne, ze rownie chetnie sie na to wszystko patrzy, jak zajada...
-
2012/02/27 11:25:59
Bardzo smakowity był Wasz Dawtonowy weekend ...ja sama znam i używa produktów tej firmy:) pozdrawiam:)
-
2012/02/27 13:57:17
No nieźle.. czyste szaleństwo.. i tyle tu pyszności ;-)


www.przysmakiewy.pl
-
2012/02/27 15:31:08
troche tego dostałaś!:)
zapraszam na konkurs u mnie!
-
2012/02/27 18:17:09
Ajajaj, i znowu Siostrzyczko dostałam ślinotoku i siedzę przy laptopie w śliniaku :D Same wspaniałości, a te serduszka na kryzysowym cieście, to mnie rozczuliły :-) :-*
Pozdrawiam :-))))
-
2012/02/27 19:12:05
Faktycznie poszalałaś w tej kuchni, nic dziwnego, że facet zadowolony :-) tyle smakowitości na jeden weekend :-), a jak pięknie zrobiłaś te serduszka, super :-)
-
2012/02/27 20:27:53
Pyszny weekend!!!
-
2012/02/27 21:34:47
Mmmmm... same pyszności!! Zamarzyły mi się takie pieczone pierożki:) A serduszka na cieście świetne- takie proste a jak ślicznie wyglądają!
-
2012/02/27 22:42:18
te serduszka mną zawładnęły, całkowicie ;)
-
2012/02/27 23:18:26
Na panna cotte w tym wykonaniu mam ogromna ochotę !
-
2012/02/28 20:26:18
Wcale się nie dziwię, że Twój Facet był zachwycony, tyle pyszności :).
-
2012/03/01 17:25:48
jejq ile wspaniałości :)))
-
2012/03/01 21:43:54
Pięknie wyglądają ostatnie ciasteczka :)
Durszlak.pl